Życie online

Życie online

Wyobrażasz sobie życie bez dostępu do sieci? Nie? Ile godzin dziennie spędzasz przed komputerem? Uzależnienie od Internetu to nie tylko puste słowo – w Chinach powstały pierwsze kliniki dla uzależnionych od trybu online.

Druga tożsamość, ID, mail, nick, numer GG, avatar – z iloma z wymienionych pojęć się identyfikujesz? Naukowcy coraz częściej biją na alarm – nie potrafimy żyć offline, a troska o nasz wirtualny wizerunek często prowadzi do zaniedbania realnego życia towarzyskiego.

Pierwsze wzmianki o uzależnieniu od sieci pojawiły się w Chinach i Korei. Dość szybko problem stał się tak poważny, że rządy tych krajów zaczęły organizować wyspecjalizowane jednostki szpitalne, które pomagają uzależnionym od sieci.

Czym objawia się uzależnienie?
O uzależnieniu lekarze zaczynają mówić wtedy, gdy u badanego stwierdzają silne  pragnienie powrotu do trybu online, związane z psychicznym lub fizycznym cierpieniem, podrażnieniami i trudnościami z koncentracją lub spaniem.
„Definicja, w oparciu o badania przeprowadzone na ponad 1300 użytkownikach komputerów, klasyfikuje jako uzależnionych tych, którzy spędzają co najmniej sześć godzin dziennie i wykazały co najmniej jeden objaw uzależnienia w ciągu ostatnich trzech miesięcy” – podaje People’s Daily Online.
Choć na razie tak silne uzależnienie wydaje nam się absurdalne, to nasi dalekowschodni bracia doświadczają przez uzależnienie prawdziwych tragedii. W marcu tego roku w Korei doszło do zagłodzenia 3-miesięcznego dziecka. Jego rodzice przebywali ponad 12 godzin dziennie w kafejkach internetowych wychowując swoją wirtualną córeczkę w SecondLife, podczas gdy zapomnieli o swojej prawdziwej (!!!).

Według lokalnych doniesień prasowych, Chiny posiadają do 10 milionów nastolatków uzależnionych od sieci, a co najmniej 400 prywatnych ośrodków rehabilitacyjnych niesie pomoc uzależnionym.

W klinikach walczących o zdrowie młodych ludzi i przywrócenie ich zdolności do życia offline pracuje się głównie z młodymi mężczyznami. To właśnie ta grupa jest najbardziej narażona na uzależnienie. Lekarze i pielęgniarki stosują terapię farmaceutyczną, psychiatryczną oraz – co najważniejsze – organizują podopiecznym czas wolny. Uzależniony spędza w klinice przeważnie od tygodnia do dwóch. W trakcie tego czasu musi nauczyć się wykorzystywać swój czas inaczej, niż siadając przed ekranem komputera. Ludzie przebywający non stop online nie potrafią samodzielnie organizować swojego czasu, popadają w apatię i samotność.

Jak myślicie, czy problem Chińczyków i Koreańczyków dotknie również nas? Czy medialne alarmy zdążą nas przestrzec przed rozpowszechnieniem się tego problemu?