Dynamiczny rozwój Pinteresta

Dynamiczny rozwój Pinteresta

Do niedawna w branży mediów społecznościowych mieliśmy dwóch światowych gigantów – Facebooka i Twittera. Swoich sił próbowało Google +, Tumblr czy LinkedIn, jednakże nie osiągnęły oszałamiających rezultatów. W 2010 roku pojawił się nowy gracz – Pinterest – który początkowo pozostawał niszowym i niezauważanym projektem. Obecnie  – dynamicznie rośnie i codziennie zyskuje nowych fanów. Czym jest Pinterest?

Rosnąca popularność

Pinterest to połączenie mechanizmów bloga, mikrobloga i „portalu fotograficznego”. Użytkownik ma swoją wirtualną tablicę korkową, na której może „przypinać” treści, które w jakiś sposób mu się spodobały lub go zainspirowały. Obecnie serwis jest zintegrowany z Facebookiem – każda treść „przypięta” na tablicy Pinterestu, pojawia się „na Wallu” Facebooka.  Takie powiadomienia dosłownie zalewają tablicę osób korzystających Facebooka – prawie jak spam – jednakże odnoszą inny skutek, przyciągają kolejnych nowych użytkowników.

Konkurencja ustępuje

Pinterest powoli wyprzedza konkurencyjne serwisy – w tyle pozostał jak na razie niezbyt udany projekt Google +, a także „Facebook biznesu” LinkedIn oraz bazującego na konwencji mikrobloga Tumblr. W grudniu 2011 Pinterest zajmował dziesiąte  miejsce na liście serwisów społecznościowych, miesiąc później zanotował już ponad 50 procentowy przyrost liczby użytkowników! W Stanach Zjednoczonych obecnie jest na trzecim miejscu pod względem popularności, zaraz po Facebooku i Twitterze. A w Polsce?

Polscy internauci również coraz mocniej interesują się Pinterestem, obecnie zarejestrowanych jest ponad 200 tysięcy użytkowników. W porównaniu z Facebookiem (według danych z kwietnia, konto ma już ponad 8 milionów Polaków) nie robi to dużego wrażenia, ale biorąc pod uwagę, że w lutym 2012 użytkowników Pinteresta było jeszcze niewiele ponad 140 tysięcy  – taki wzrost liczby korzystających z Pinteresta – zaledwie w kilka miesięcy – przedstawia się w innym świetle.

Jak na razie rozwój serwisu hamuje system rejestracji – by zostać nowym użytkownikiem musimy otrzymać zaproszenia od kogoś, kto już z niego korzysta. Przez to Pinterest jest, podobnie jak LinkedIn, serwisem ekskluzywnym – zamkniętym, jednak dzięki atrakcyjności oferowanych usług i możliwości, wydaje się że nie grozi mu taki zastój jak w przypadku podobnych „biznesowych” konkurentów.

Portal branżowy SM&IT  oraz… dla kobiet

Pinterest, podobnie jak kilka lat temu Facebook, trafia do Polski z opóźnieniem, jednakże rozwój Pinterestu wydaje się być, przynajmniej na razie, bardziej dynamiczny, niż serwisu Marka Zuckenberga.

Specjaliści wypowiadają się, że jak na razie wśród polskich internautów, większość użytkowników Pinteresta stanowią ludzie z branży Social Media czy IT. Drugą dużą grupą często korzystającą z Pinterestu są kobiety – 68 % wszystkich użytkowników stanowi płeć piękna. Dzięki temu Pinterest stał się opozycyjnym portalem dla Google +, z którego z kolei w większości korzystają mężczyźni.

Nie ma róży bez kolców

Jednakże w każdej beczce miodu, jest także łyżka dziegciu – nie inaczej jest w przypadku zadziwiającej kariery Pinterestu. Kontrowersje i wątpliwości budzą jak na razie kwestie praw autorskich zdjęć, przeciwnicy zarzucają niezbyt jasne punkty regulaminu.  Twórcy zapewniają, że żadne prawa autorskie nie zostały do tej pory złamane, ale istnieje spore prawdopodobieństwo, że może do tego dojść.
Nie do końca zadowoleni są także twórcy – rosnąca popularność serwisu oraz napływ nowych użytkowników nie przekłada się na razie na jego dochodowość – serwis jeszcze nie utrzymuje się sam. Jednak w tym przypadku można się spodziewać, że połączenie z wszystkimi systemami mobilnymi (Android, Symbian, IOS) oraz zastosowanie reklam, zapewni odpowiedni zastrzyk finansów.

Rokowania na przyszłość

Mark Zuckenberg oraz właściciele Twittera mogą na razie spać spokojnie – nie grozi im utrata pozycji. Mimo wszystko Pinterest budzi niemałe zainteresowanie, na rynku pojawił się powiew świeżości i potencjalny mocny konkurent dla wielkich portali społecznościowych.

Na razie Pinterest pozostaje ogromnym zbiorem zdjęć kotków oraz artystycznych fotografii… jedzenia. Spece od Social Media zaczynają w nim jednak widzieć dodatkowe źródło zarobku, a osoby publiczne – możliwości promocji. Czym będzie Pinterest dla Was? To możecie sprawdzić jedynie upominając się znajomych o zaproszenie